Nie warto jeździć na gapę
Ten rok rozpoczął się w Gdańsku od zmian cen biletów komunikacji miejskiej. Najtańszy,10–minutowy, podrożał, ale jednocześnie czas przejazdu wydłużył się do 15 minut. Bilet sieciowy natomiast staniał o 23 zł. Miasto chciało zachęcić w ten sposób mieszkańców do częstszego korzystania ze środków komunikacji miejskiej. I już pierwsze zestawienia pokazują, że ten zamiar się udał, bo rzeczywiście gdańszczanie kupili więcej biletów niż w poprzednim roku.