Volta burmistrza
Ustka chce wycofać się z planów dziesięcioletniej dzierżawy gruntów na promenadzie nadmorskiej jej dotychczasowym najemcom. Projekt takiej uchwały trafił dzisiaj pod obrady usteckiej Rady Miejskiej. Usteccy rajcy nie mogą tego zrozumieć, bo pomysł ten został im przekazany przez burmistrza Jacka Graczyka niemal w ostatniej chwili i nie był konsultowany. Gastronomicy z promenady protestują i uważają takie postępowanie burmistrza za skandal.
W lutym tego roku Rada Miejska zdecydowała, że przedsiębiorcy z promenady będą mogli dzierżawić zajmowane przez siebie tereny przez najbliższe 10 lat. Dalszymi negocjacjami cen dzierżawy zajmował się burmistrz Graczyk. Obu stronom nie udało się dojść do porozumienia i sprawa trafiła do sądu. Teraz Graczyk chce wycofać się z wcześniejszych postanowień.
- Staramy się odzyskać nasze tereny i wydzierżawić je w przetargu otwartym - zaznacza.
Takiego postępowania nie mogą radni. - W poniedziałek rozmawiałem z burmistrzem przez dwie godziny, ale nic mi o takim pomyśle nie powiedział - dziwi się Jan Olech, przewodniczący Rady Miejskiej w Ustce. - A na drugi dzień dostałem projekt nowej uchwały. Co się za tym kryje?
Jeszcze ostrzej mówią biznesmeni z promenady. - To skandal i próba zrzucenia odpowiedzialności za błędy w negocjacjach z burmistrza na radnych - twierdzi Jacek Traczyk, właściciel lokalu „Róża wiatrów”.