Pompowali i udrażniali
Po ostatnich intensywnych opadach deszczu na Podhalu nie było zagrożenia powodziowego. Strażacy jedynie udrażniali i pompowali. Największe zagrożenie stwarzały wczoraj potoki Łapszanka i Niedziczanka w gminie Łapsze Niżne.
Wcześnie rano, wraz ze wzrostem stanu wody w rzece, strażacy wspólnie rozpoczęli udrażnianie rowów i fos. Cały czas monitorowano też brzeg potoku Niedziczanka, który gwałtownie wezbrał po dwudniowych opadach.
Po południu Paweł Dziuban, wójt Łapsz Niżnych, uspokajał, że nie ma żadnego zagrożenia dla mieszkańców Niedzicy i innych miejscowości na terenie gminy. Tuż przed godz. 16 poziom wody zaczął opadać.
Oprócz interwencji w rejonie Niedziczanki nowotarscy strażacy wypompowywali dwukrotnie wodę w Nowym Targu i Skawie.