Wszędzie woda
Ulice zamieniły się w rwące rzeki, zalane zostały domy i pola uprawne. W niektórych miejscowościach trzeba było ewakuować mieszkańców. Olza w Cieszynie przekroczyła stan alarmowy. Straty są ogromne. Pierwsze sygnały o niszczycielskiej sile deszczu nadeszły jeszcze we wtorek. Przed godz. 17 woda wdarła się do piwnic Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. Później o lokalnych podtopieniach ostrzegał komunikat krakowskiego oddziału Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Mówił o możliwych przekroczeniach stanów ostrzegawczych w zlewniach Soły, Skawy, Raby, górnego Dunajca i górnej Wisłoki. Do tego dochodziły ostrzeżenia synoptyków o ulewnych deszczach, jakie spadły w nocy.