Debrzno. Wpadli przez judasza
Trójka wolontariuszy z Debrzna chciała skorzystać z okazji i uszczknąć nieco z puszki, do której zbierali pieniądze na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Przy okazji narobili jednak sporo hałasu i to ich zgubiło.
- Odgłosy na klatce schodowej usłyszał jeden z mieszkańców bloku gdzie próbowali włamać się do puszki - mówi Marek Szulc, rzecznik człuchowskiej policji. - Przez wizjer w drzwiach zobaczył co robią i interweniował. Udało mu się zatrzymać piętnastoletnią wolontariuszkę. Dwaj jej koledzy uciekli. Dość szybko udało nam się jednak do nich dotrzeć. Przyznali się do tego, że z puszki wyciągnęli w sumie 9 złotych. Odpowiedzą za to przed Sądem Rodzinnym.
Zaskakujące wydają się wyjaśnienia wolontariuszy-gimnazjalistów.
- Twierdzili, że do puszki wpadła im guma do żucia i próbowali ją wyciągnąć - opowiada Jarosław Samborski, dyrektor Zespołu Szkół w Debrznie. - Moim zdaniem to pokrętne wytłumaczenia. Z tego co wiem kilka złotych zaraz po wyciągnięciu wrzucili z powrotem do puszki. Podejrzewam, że gdyby podobne zdarzenie nie zdarzyło się w trakcie orkiestry nikt wokół tego nie narobiłby hałasu. Tak najedli się tylko wstydu.
Wolontariusze, którzy zrobili nienajlepszą reklamę nie tylko sobie ale również szkole pieniądze zbierali po raz pierwszy. Jak zapowiada dyrektor Samborski w przyszłości nie będą mieli takiej szansy, zostaną też ukarani niższą oceną z zachowania.