Zwycięstwo mówi wszystko
Gdyby gospodarze wykorzystali choćby połowę stworzonych przez siebie stu procentowych sytuacji podbramkowych, to wynik byłby znacznie wyższy. Piast po raz kolejny nie grzeszył skutecznością, ale nie ma co narzekać, bo po dwóch porażkach, w których gliwiczanie nie zdobyli nawet gola, zwycięstwo nad teoretycznie słabszym rywalem musi cieszyć.